Kolejny niebezpieczny kosmita na pokładzie, komandorze. Wielkie dzięki. Dlaczego nie możesz zbierać monet albo czegoś w tym rodzaju?
-- Jeff „Joker” Moreau
Czytaj więcej...

Jedni odchodzą, drudzy wracaj...

Wraz z końcem lipca, nadejdą poważne zmiany w BioWare. Z f...

Czytaj więcej...

Patch 1.09 dostępny

Wczoraj na serwery weszła nowa łatka oznaczona numerem 1.0...

Czytaj więcej...

Fizyczność przy nagraniach j...

Przyszedł czas na ostatni wywiad z serii. Naszym i waszym ...

Czytaj więcej...

Vetra jest PERFEKCYJNA

Czołem Statusowe świry! Dziś przedstawiamy Wam przedostatn...

0123

Zaeed: Cena Zemsty

plebanx11 @ 07.10.2014, 16:50
Ocena użytkowników:  / 8
SłabyŚwietny 
Recenzja Widma – dodatek do „Mass Effect 2” - „Zaeed: Cena Zemsty”

Zaeed, czyli Shepard - Renegat po latach.
Czy kiedykolwiek grając w drugiego Mass Effecta brakowało wam w drużynie renegackiego Sheparda w wersji Rambo? Dobra wiadomość. Zaeed: Cena Zemsty da wam to czego chcieliście i to całkowicie za darmo. Dodatek pobrać może każdy posiadacz oryginalnej gry Mass Effect 2. Czy jednak rozszerzenie nie jest tylko kiepskim zapychaczem, który BioWare próbuje wcisnąć graczom dla poprawienia wizerunku?

Zaeed Massani, renegat, weteran i facet, który mając do dyspozycji zapalniczkę i butelkę dezodorantu najpewniej przebiłby się przez armię krogan, wysadzając po drodze ze cztery dobrze ufortyfikowane bazy. Niegdyś jeden z założycieli elitarnej grupy najemników „Błękitne Słońca”, dziś wyrzutek pracujący dla tego, kto gotów jest zapłacić najwięcej. Ktoś taki to z całą pewnością doskonały materiał na uczestnika misji samobójczej. Tak samo pomyślał Człowiek Iluzja, płacąc Massaniemu małą fortunę w zamian za możliwość włączenia go w skład załogi Sheparda. Po rozmowie z najemnikiem dowiadujemy się, że oprócz kredytów szef Cerberusa obiecał mu pomoc przy jeszcze jednym, niewielkim zadaniu. Osobą, która będzie musiała się tego podjąć jest oczywiście niezawodny komandor.

Tak w skrócie prezentuje się tło fabularne dodatku i muszę przyznać, że pomysł od początku mi się spodobał. Ktokolwiek żałował Wrexa z pierwszej części gry, może być usatysfakcjonowany, bo Zaeed dobrze wypełnia lukę powstałą po doświadczonym łowcy głów, nie będąc przy tym jego kopią. BioWare postarało się i na potrzeby bezpłatnego dodatku stworzyło postać na miarę pozostałych załogantów Normandii, dodając przy tym do drużyny człowieka – żołnierza, którego w podstawce brakowało. Najemnik w swej kajucie (maszynownia, na prawo po wyjściu z windy) trzyma kilka interesujących przedmiotów, o których może nam co nieco opowiedzieć.  Szkoda tylko, że interakcja z nim ograniczona została do minimum. Tak jest, z Zaeedem nie możemy normalnie porozmawiać, a wszelkie dialogi z Shepardem rozgrywają się w formie krótkich monologów, jakie ten rzuca, gdy na niego klikniemy. Takie rozwiązanie niezwykle spłyca relacje z postacią i nie pozwala na traktowanie go na równi z pozostałymi członkami załogi, a szkoda, bo charakter naszego nowego rekruta stanowi idealny materiał do burzliwych dyskusji z idealistycznymi wersjami naszych Shepardów.

Samych zakończeń mamy tu kilka
Na szczęście, sama misja lojalnościowa Zaeeda pozwala nam przymknąć nieco oko na niedociągnięcia i ewidentnie zmarnowany potencjał postaci. Misja, mimo że niezbyt długa ma kilka świetnych i zapadających w pamięć momentów, a sam jej finał kilka różnych zakończeń zależnych od naszych decyzji. Naprawdę robi wrażenie i dobitnie pokazuje jak nietrafionym pomysłem było pozbawienie gracza możliwości rozmowy z Massanim. Mimo wszystko pozwala znacznie lepiej poznać nowego bohatera, jego historię i motywacje, a za to BioWare należy się duży plus.

Wspomniana wyżej misja rozgrywa się w zupełnie nowym systemie planetarnym, który możemy swobodnie zwiedzać i badać w poszukiwaniu cennych minerałów. Niestety autorzy nie pokusili się o dodanie żadnych misji pobocznych, przez co poza głównym zadaniem związanym z lojalnością Zaeeda nie będzie tu za bardzo co robić.

W nasze ręce twórcy oddali również zupełnie nową broń ciężką. Miotacz ognia to coś czego w serii jeszcze nie było. Ognista Burza sprawdza się bardzo dobrze na krótkim dystansie, przy czym świetnie wpasowuje się w klimat opowiadanej w dodatku historii. Drugą nowością, z której może skorzystać Shepard są granaty zapalające, pozwalające na widowiskowe pozbycie się kilku słabszych przeciwników lub poważne uszkodzenie pancerzy tych mocniejszych, jednak są one dostępne jedynie jako moc dodatkowa, przez co raczej szybko stracimy nimi zainteresowanie na rzecz umocnienia, tarczy gethów czy innych bardziej przydatnych zdolności.

Podczas rozgrywki nie natrafiłem na żadnego rodzaju błędy. Zaeed włącza się w rozmowy i reaguje na swój własny sposób na to, co dzieje się na ekranie.


Podsumowując. Zaeed: Cena Zemsty to dodatek niezły. Wzbogaca rozgrywkę, dodaje ciekawą postać, broń i misję lojalnościową z kilkoma zapadającymi w pamięć momentami. Jak dla mnie trochę niewykorzystany potencjał postaci, jednak patrząc na cenę nie powinienem narzekać.

Ocena:

Opłacalność 10/10
Grywalność 9/10
Zawartość 6/10