Miło mi, że zagłada całego organicznego życia w galaktyce może przyczynić się do twojego awansu.
-- Tali’Zorah nar Rayya
Czytaj więcej...

Jedni odchodzą, drudzy wracaj...

Wraz z końcem lipca, nadejdą poważne zmiany w BioWare. Z f...

Czytaj więcej...

Patch 1.09 dostępny

Wczoraj na serwery weszła nowa łatka oznaczona numerem 1.0...

Czytaj więcej...

Fizyczność przy nagraniach j...

Przyszedł czas na ostatni wywiad z serii. Naszym i waszym ...

Czytaj więcej...

Vetra jest PERFEKCYJNA

Czołem Statusowe świry! Dziś przedstawiamy Wam przedostatn...

0123

Drew Karpyshyn na temat innych ścieżek Mass Effect

Kepason @ 20.06.2013, 17:11
Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Drew Karpyshyn, były współtwórca i pisarz Mass Effect oraz Mass Effect 2, wyjawił dość szczegółowo, jak wyglądałaby dziś trylogia, gdyby twórcy trzymali się pierwotnego scenariusza gry.

Z początku fabuła drugiej części miała skupiać się na Ciemnej Energii, którą wspomniano kilka razy podczas gry, jednak później słuch o niej zaginął. Prawdopodobnie zmiana nastąpiła po odejściu Drew z ekipy Mass Effect, na krótko przed wydaniem drugiej części gry.

Karpyshyn mówi: „Ciemna Energia była czymś, o czym mogli mieć pojęcie tylko organicy, z różnych naukowo-magicznych przyczyn, o których jeszcze wtedy nie zdecydowaliśmy. Chcieliśmy by Ciemna Energia miała swój udział w tworzeniu kontinuum czasoprzestrzennego.

Istniała koncepcja, według której Żniwiarze mieli unicestwiać i zachowywać materiał genetyczny organików, ponieważ każda rasa na pewnym etapie swojej ewolucji potrafiła manipulować Biotyką i Ciemną Energią, co z kolei przyśpieszało koniec Wszechświata. Nie chcieli oni także, aby ostatecznie organicy stali się nieśmiertelni (za co Ciemna Energia miała odpowiadać).

Później pomyśleliśmy, żeby umieścić Żniwiarzy w roli strażników obecnego ładu, którzy mają zapobiegać ‘Wielkiemu Zapadnięciu’ (przeciwieństwo Wielkiego Wybuchu). Mieli oni odkryć, iż jedyną drogą do zapobieżenia temu kataklizmowi jest Biotyka, której oni nie mogą używać. Zaczynali więc budować cywilizacje inteligentnych organików, którzy mieli zapobiegać ‘Zapadnięciu’ poprzez korzystanie z Ciemnej Energii i Biotyki. Asari były blisko rozwiązania problemu, lecz nie dość blisko. To samo tyczyło się Protean.

Należy zaznaczyć, że były to tylko rozważania i później zaczęliśmy myśleć nad czymś innym, pozostawiając to za sobą.

Wydało mi się to zabawne, że fani usłyszeli wcześniej kilka detali z tych koncepcji i dorobili do tego całe historie, które chcieliby ujrzeć. Za każdym razem, kiedy rozmawia się o nowej grze, jest ona idealna dla fanów – dopóki nie wyjdzie. Zawsze bałem się wdawać w szczegóły różnych koncepcji, ponieważ cokolwiek byśmy nie wymyślili, ludzie i tak stwierdzą, że chcieli zobaczyć coś innego.

Niektóre z naszych pomysłów były odrobinę głupie i szalone. Był moment, kiedy wpadliśmy na pomysł, wedle którego Shepard miał byś obcym, ale o tym nie wiedział. Ale później stwierdziliśmy, że to mogłoby za bardzo kojarzyć się z Revanem [postać z Knights of the Old Republic].

Było też kilka pomysłów, żeby umysł Sheparda w pewnym momencie został przeniesiony do maszyny. Chcieliśmy zrobić z niego cyborga, który byłby niejako ‘łącznikiem’ pomiędzy organikami i syntetykami. Dobrym momentem na wprowadzenie tego w życie byłaby jego śmierć na początku ME 2.”